0 - Gra wstępna - :: MIďż˝O�� I SEKS ::
Strona glwna serwisu o milosci
 Strona główna
 Forum dyskusji
 Linki www

 Logo,Dzwonki,Tapety

 Miłość jak narkotyk
 Co nam daje seks?
 Seksualna premiera
 Gra wstępna
 Masa erotyczny
 Sposoby pobudzania
 Orgazm
 Strefy kobiety
 Strefy mężczyzny
 Pozycje
 Seks analny
 Kochać inaczej
 Zapach miołości
 Antykoncepcja
 Afrodyzjaki
 Sowniczek
 Lektura erotyczna
 Choroby  weneryczne
 Fantazje erotyczne
 Pomocnicy erosa
 Zaburzenia seksualne
 Galeria erotyczna
 

Gra wstępna

To nieprawda, że miłosnych pieszczot przed zbliżeniem potrzebują wyłącznie kobiety. Mężczyźni właśnie dzięki grze wstępnej czują o wiele głębszą więź z partnerką.

Chęć szybkiego osiągnięcia celu i pośpiech wtargnęły także w nasze życie intymne. Stosunek zbyt czesto sprowadza się dziś do prostego aktu, którego celem jest osiągnięcie orgazmu. W konsekwencji odczuwamy niedosyt - brak nam poczucia bliskości. A przecież zbliżenie seksualne to również wzjemne odkrywanie siebie, swojego ciała i ciała partnera. Służy temu gra wstępna, czyli pieszczoty, którymi obdarzamy się nawzajem.

Poznaj jego potrzeby. Mapa wrażliwości kobiety (rys.) i mężczyzny (rys.) bardzo się różni. Strefy erogenne zajmują aż 15% powierzchni ciała u pań i tylko 3% u panów. Inaczej też reagujemy na pieszczoty. Kobiety rozbudzają się powoli, mężczyźni o wiele szybciej. Nie wystarczy kochać, by sprawić, że ukochanej osobie będzie cudownie w łóżku. Do tego, by mogła przeżywać prawdziwą rozkosz, potrzeba wiedzy o jej wrażliwości, o tym gdzie i jak lubi być dotykana. Tymczasem zazwyczaj kiedy pieścimy ciało partnera, tak naprawdę pieścimy siebie.

To zaskakujące - lecz w intymnym kontakcie nieświadomie przenosimy własne upodobania i pragnienia, w błędnym przekonaniu, że skoro się kochamy, to znaczy, że odczuwamy podobnie. To zjawisko jest częścią miłosnej iluzji. Tym trudniej ją rozwiać, im mniej mamy odwagi, by porozmawiać o własnych upodobaniach i oczekiwaniach. Wydaje nam się, że partner doskonale zna nasze potrzeby, a jeżeli ich nie zaspokaja, to znaczy, że nie kocha. Tymczasem w większości związków mężczyzna po prostu nie ma pojęcia o tym, co lubi partnerka.

W miłosnej grze wstępnej dozwolone jest wszystko, co sprawia przyjemność obojgu, byle to robić z wyczuciem. Nie chodzi tu jedynie o technikę. Liczy się atmosfera chwili, oddanie i to, że jesteśmy tak bardzo sobie bliscy. Najważniejsze podczas intymnego zbliżenia jest jednak to, żeby umieć i dawać, i brać.

Gra wstępna nie musi kończyć się stosunkiem. Sam akt miłosny trwa na ogół dość krótko, często pozostawiając kobiecie uczucie niedosytu. Dlatego dużo więcej uwagi należy poświęcać grze wstępnej, wydłużając ją w czasie, urozmaicać, na ile tylko pozwala nam fantazja. Gra wstępna to oczekiwanie na rozkosz przyjemniejsze niż samo spełnienie.



:: MI�O�� I SEKS :::