Strona glówna serwisu o milosci
omilosci.pogodzinach.net Strona Główna omilosci.pogodzinach.net


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Kazdy ma tyle do powiedzenia.
Autor Wiadomość
wingerman
Poczatkujacy


Posty: 10
Wysłany: 17-11-04, 03:27   Kazdy ma tyle do powiedzenia.

Kazdy ma tyle do powiedzenia na temat zdrady... i dobrze.
Zastanawiam sie tylko w jak dlugich zwiazkach jestescie lub w jak dlugich zwiazkach byliscie.

Zdrada -> nic nie dzieje sie bez powodu....
 
 
Go??
[Usunięty]

Wysłany: 24-01-05, 14:30   Re: Kazdy ma tyle do powiedzenia.

zdrada zdrada... każdy pisze że jest aniołkiem itd. Mi się zdażyło zdradzić faceta na samym początku związku... Jakiś niecały miesiąc i to ze swoim byłym... szczegółów czemu itd nie będę pisała... Jesteśmy razem już 2 latka (niecałe) ale do tej pory ponosze tego gorzkie konsekwencje... Mimo iz on nie był sam święty... "zdradził" (bo sama już nie wiem czy można to do tego zaliczyć) mnie jakieś pół roku temy na pewnej imprezie ze swoją byłą, całując się niemal na moich oczach. Ja się troche z tego powodu spiłam gdyż nie mieszkamy jeszcze razem, dzieli nas 150 km inie wytrzymałam że w jednej chwili sobie poszedł do tej drugiej. Potem pojechałam do domku taksówką, ledwo usnełam a on zjawił się nad ranem. Jakieś 4h po mnie. Nie wiem co on tam mógł robić, mam małe podejrzenia, ale było mineło, staram mu sie nie wypominać mimo iż ja mam to co najmniej raz w miesiącu - takie gadanie. Jedno jest pewne człowiek zdradzony czuje sie okropnie i nigdy tego więcej nie powtorzę i radzę byście tego też nie robili jeśli macie na uwadze uczucia innych osób.
 
 
Go??
[Usunięty]

Wysłany: 24-01-05, 14:43   Re: Kazdy ma tyle do powiedzenia.

Chce sprostowac wszystko bo ta osoba jestem ja. Pojscie z kims do lozka 3 razy w ciagu 5 dni, a przelizanie sie z dziewczyna to chyba jest jakas roznica. Po tym stracilem do ciebie calkowite zaufanie i niestety watpie bys je odzyskala, jesli ono powroci to dopiero wtedy gdy zamieszkamy ze soba - jesli do tego w ogole dojdzie. Wypowiadasz sie tu a sama nie jestes lepsza tak naprawde. Nie wazne czy to jest pierwszy tydzien zwiazku czy drugi, jesli ma sie partnera to powinien czlowiek byc wierny tej osobie. Jesli decyduje sie na zwiazek to chyba takze na jakies za i przeciw, a nie na wszystko pozwala.

//edit by Kurka:
Chce dodac jeszcze ze ten zwiazek trwa juz faktycznie dwa lata ale mimo to mysle ze niedlugo niestety sie rozstaniemy. Po prostu po pewnym czasie czlowiek niestety bedzie mial dosc znoszenia humorkow pewnej histeryczki i odpusci sobie wszystko. Wlasnie tak ja juz zaczynam robic. Powiem szczerze ze ciezko mi jest rozstac sie, ale mysle ze po jakims czasie przezwycieze to i jak odejde to juz na zawsze. No coz w takim momencie mozna tylko dodac: czlowiek docenia cos co ma dopiero jak to straci i niestety to jest prawda. A co do ciebie joasiu, ciesz sie ze dostalas odemnie te szanse, tymbardziej ze byl to poczatek zwiazku. Malo ktora osoba dala by ci cos takiego, to tylko swiadczy o tym jak bardzo cie kocham, kochalem. Nie wiem czy to uczucie jest jeszcze tak silne jak kiedys. Zmienilas mnie tym czynem i to bardzo, z kazdym nowym dniem niestety na coraz gorszego, bardziej wrazliwego czlowieka na zazdrosc. Tymbardziej jak slysze ze ten koles z ktorym to zrobilas ma przyjechac do dziecka i ty zostaniesz z nim w domu. Wtedy mnie normalnie wychodze z siebie i mam ochote rozp...wszystko co pod reka sie znajduje. Prawda ze ciekawa mam sytuacje? Moze ktos dopowie kilka slow podsumowujac wszystko
 
 
Go??
[Usunięty]

Wysłany: 24-01-05, 15:15   Re: Kazdy ma tyle do powiedzenia.

sam sobie jestes winny... nie chce mi sie jz pisac ze od 2 lat z domu prawe nie wychodze bo ponoc z kaznym cie na ulicy zdradzam... po prostu brak mi slow do tego co przeczytalam i chyba wszystko jasne... tu sobie przeczytaj bo raczej juz nie pogadamy. powodzenia
 
 
Go??
[Usunięty]

Wysłany: 27-01-05, 22:58   Re: Kazdy ma tyle do powiedzenia.

A moze byscie tak oboje wyluzowali co?Dla mnie zdrada to zdrada.Zdradzisz raz-bedziesz zdradzac cale zycie.A na to co jest zdrada a co nie niech sobie kazdy sam odpowie.Pytanie tylko do was dwojga-czyja milosc jest bardziej zaborcza :?:
 
 
Go??
[Usunięty]

Wysłany: 22-09-05, 00:57   Re: Kazdy ma tyle do powiedzenia.

Rozumiem Cie w 100% przezylem i niestety przezywam dokladnie to samo te same cierpienia ciagle powracajace w wspomnieniach a ty Joasiu nie miej do niego pretensji ze podejrzewa Cie o cos czy ze obwinia to sa konsekwencej twoejej zdrady i powinnas byc swiadoma ze tak bedize a nie ze poceirpie troche i zapomni jakby nigdy nic miej na uwadze to ze gdybys nie zrobila nic to i on ani slowem na te tematy by nie mowil wiec zastanow sie wpierw od kogo to wszystko wyszlo. Ty Joasiu przechodzisz chwilowe zdenerwowanie gdy on o tym mowi natomiat on ciagly bol i cierpienie gdy zasypia, zamysla sie , praktyczeni non stop. Pozdrawiam
 
 
Mark 
Poczatkujacy


Posty: 8
Wysłany: 27-07-06, 18:36   

Niechce się mieszać do waszych spraw ale gdy czytam to co napisaliście to zastanawiam się co was wogóle łączy ? Co czuliście do siebie przez te 2 lata związku. Chyba tłumiliście w sobie te wszystkie żale i teraz porpstu na tym forum je wylaliście z siebie ...

Wiem że sprawa trochę nieaktualna ale jestem tu nowy i czytam wszystko od początku :D
_________________
Gość nie jesteś tu sam :D
 
 
Cinammon 
Zawodowiec
Sluzebnica Panska



Posty: 264
Skąd: sie biora dzieci?
Wysłany: 27-07-06, 18:49   

wingerman napisał/a:
w jak dlugich zwiazkach byliscie.
3 lata :)
_________________
Grzeczne dziewczynki idą do nieba... :roll:
Niegrzeczne - tam gdzie chcą! :twisted: :twisted: :twisted:


Co o mnie myślisz?
 
 
Kill 
Poczatkujacy



Posty: 5
Wysłany: 13-08-06, 08:34   

mi pul roku wlasnie mija. niczym piekny sen z ktorego sie budze
 
 
niunieczka1985 
Piszacy
:)



Posty: 191
Skąd: Wroc?aw
Wysłany: 11-03-07, 18:42   

oco chodzi ty pospisem niueniczka1985 nie ejstes tu sam???... po pierwsze ejstem kobieta a po drugie o co chidz z tmy nie ejstes tu sam?
_________________
Facet jest jak plemnik,jeden na milion staje się człowiekiem:)
 
 
Black 
Administrator


Pomógł: 2 razy
Posty: 942
Wysłany: 11-03-07, 20:22   

to tylko taki podpis.... kazdy widzi tam swoj nick
_________________
Reklama prezerwatyw: prędzej Ci serce pęknie
 
 
niunieczka1985 
Piszacy
:)



Posty: 191
Skąd: Wroc?aw
Wysłany: 13-03-07, 01:04   

hehe aha kumam:) taki myk:P
_________________
Facet jest jak plemnik,jeden na milion staje się człowiekiem:)
 
 
domator 
Poczatkujacy


Posty: 1
Wysłany: 19-12-08, 10:50   

zobaczcie co czeka po zdradzie http://www.zemsta-za-zdrade.com/?id=83a6f8d5
 
 
kassandra666 
Poczatkujacy
kassandra666


Posty: 7
Skąd: inowroclaw
Wysłany: 24-01-09, 00:05   

zdada zawsze boli bo cierpi nie tylko zdradzony ale takze ten kto zdradza . a zdrada jest z kilku powodów aby potwierdzic swoja atrakcyjnosc seksualna lub odreagowac stres w pracy badz w domu i wiele innych nie ma definicji jak uniknac zdrady zwlaszcza w ustabilizowanych zwiazkach ... jedynie co mozna zrobic to po pierwszeprzeczekac romans partnera a potem szczerze pogadac dlaczego to zrobil i jak na tym zwiazku zalezy to dac mu jeszcze jedna szanse...
_________________
sex its my freedom
 
 
Cichy88 
Piszacy



Posty: 132
Skąd: Slask
Wysłany: 13-06-09, 06:43   

teraz kazda kobieta mnie zjedzie zgóry na dół ale trudno tak uważam i tyle. podstawowym powodem do zdrady jest oziębłość kobiety czyli lub inczej mówiąc opory przed współżyciem. Tak w pewnym momęcie dla kobiety staje się to monotonne i jej się nie chce leży jak kłoda z rozłożonymi nogami i myśli "kiedy on w końcu skończy za chwile leci mój serial"... Tak tak panie musiscie się przyznać że w penym momęcie w związku nie chce się wam... I wg mnie to jest główny powód. Kolejne to nie tolerancja, brak czułości (sam byłem tego świadkiem - kobieta zostawiła faceta [w sumie go zdradziła ze mną] bo ten nie dawał jej czułości a gdy się zmienił do niego wróciła.)i można jeszcze takich powodów kilka wymnienić jak mi wpadnie coś jeszcze do głowy to napisze jeszcze.
_________________
www.jafikasy.republika.pl

 
 
guleczek 
Zagladajacy



Pomogła: 1 raz
Posty: 70
Wysłany: 14-06-09, 00:41   

Cichy, ja Cie nie zjadę bo faktycznie tak jest, swoją drogą ciekawe że przypomnieliśmy sobie o tym forum prawie w tym samym dniu :P ale do rzeczy, faktycznie oziębłość może pchnąć do zdrady, tyle że... czasem kobieta potrzebuje hmm... klimatu żeby móc w pełni rozkoszować się seksem. A nie raz, dwa trzy i po sprawie, szybko sie ubieramy bo nie jesteśmy np sami. Szybkie numerki ok. są fajne, ekscytujące, ale nie na dłuższą metę, one powinny być kompletnie spontaniczne a nie monotonne... więc jeśli przestało się jej chcieć, zależeć na seksie i tylko myśli kiedy on wreszcie z niej zejdzie to może mężczyzna powinien najpierw z nią porozmawiać a nie od razu decydować się na tak drastyczne kroki :)
z drugiej strony co masz na myśli pisząc nietolerancja? bo brak czułości rozumiem, gdy nie czuje się starań, miłości i ciepła to zdarza się szukać tego wszystkiego poza związkiem...

Ja jestem zdania że najlepszym środkiem zapobiegawczym co do zdrady jest praca nad związkiem, nie można w pewnym momencie sobie odpuścić i pozwolić by to wszystko się posypało, nie można być nudnym, przewidywalnym, nie można zatracić własnego ja. Trzeba ciągle wzajemnie się uwodzić, kochać i szanować a przede wszystkim ufać, i nie bać się zdrady. Wiecie co to moc pozytywnego myślenia? :)
A ten akapit , te czynności, ciągłe starania to jest to co w związku najpiękniejsze, to dzięki czemu widzimy w oczach ukochanej osoby wielki żar i wiemy że nie mamy się czego bać.


a "autorom" tematu... wrzućcie na luz, po co obrzucać się epitetami na forum? po co wyrzucać "brudy" tak by widzieli to inni? nie lepiej usiąść i spokojnie porozmawiać? zapewne nie udzielacie się już w tym wątku i nawet tu nie zaglądacie ale na litość boską... jeśli byliście razem, kochaliście się, to uszanujcie się nawzajem i zachowajcie się jak dorośli ludzie a nie dzieci w piaskownicy. Ani jedna ani druga strona nie zachowała się ok. a wypisywanie żali tutaj na pewno nie jest rozwiązaniem... szkoda że niektóre związki kończą się nienawiścią... (patrz posty 2 , 3 i 4)

Rozpisałam się :mrgreen: udanych związków, tego sobie i wam życzę :)
_________________
i tak trwają: Wiara, Nadzieja, Miłość a z nich największa jest Miłość...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group